Przez ostatnie tygodnie fora i grupy internetowe zasypywane są pytaniami: Czy warto iść do technikum informatycznego?, Liceum czy technikum?, Jaką szkołę wybrać?. W związku z tym oraz zbliżającym się okresem rekrutacyjnym postanowiłem napisać wpis na bloga dotyczący wrażeń ze szkoły, największych problemów kształcenia i jakości nauki.

Stwierdziłem, że ukazanie tego wyłącznie z mojej perspektywy nie będzie miarodajne. Dlatego postanowiłem stworzyć vademecum dotyczące tego kierunku i zapytać o zdanie inne osoby i użyć ich odpowiedzi w moim artykule.

W mojej ankiecie udział wzięły 74 osoby. Większość z nich wypełniła tylko pytania zamknięte, ale znalazło się ok. 15 dłuższych, wartościowych wypowiedzi.

Co bym zmienił w programie nauczania?

WSZYSTKO. Nie wiedzę nic dobrego w obecnym systemie, który nastawia się na naukę we wszystkich specjalizacjach informatyki. Jak to mówi popularny idiom: jeśli ktoś jest od wszystkiego, to jest od niczego. Informatyka jest tak rozległa, że upchanie to w jedno technikum było błędem. Wrzucanie programisty i serwisanta do jednego worka jest jakby nie był różnicy między mechanikiem a elektromechanikiem.

Kolejną kwestią jest nadmiar teorii to wykucia. Po co to komu? Informatyka to rozwiązywanie problemów, a nie recytacja wiersza. Nie ma sensu się uczyć na pamięć komend czy kodu. Oczywiście, że jeśli znamy coś na pamięć to przyspiesza naszą pracę, ale z praktyką się tego nauczymy. Sam nie pamiętam często jakie argumenty przyjmuje funkcja lub co zwraca. Po to mamy IDE i dokumentacje. Uważam, że na egzaminie powinna być dostępna oficjalna dokumentacja, a może i nawet internet, oczywiście zwiększając zarazem trudność egzaminu.

Obecnie mając do dyspozycji 5 lat technikum, inaczej podzieliłbym naukę. Pierwszy rok przeznaczyłbym na naukę podstaw informatyki: systemów binarnych, modeli sieciowych, podstaw algorytmiki. Po pierwszym roku uczeń wybierałby specjalizację, w której chce się trudnić.

Powiecie pewnie, że to marzenie ściętej głowy ze względów logistycznych i finansowych szkoły. Uważam, że nie. Wystarczy przekazać naukę praktyki, które to z praktyką mają najwięcej do czynienia – firmom. Dokładnie jak to jest w zawodówkach. „Ilość praktyk zawodowych w ilości jednego miesiąca też woła o pomstę do nieba. Powinno być nieco jak w zawodówkach, gdzie łączy się pracę z nauką.- Kamil.

Mimo tego, że rok temu oraz wcześniej 6 lat temu zaktualizowano program nauczania to od 20 lat wcale się nie zmienił. W ostatniej „aktualizacji” połączono dwa mocno różniące się przedmioty – urządzenia techniki komputerowej oraz sieci komputerowe - dramat. 6 lat temu również zmieniono nazwy przedmiotów i wyrzucono dużą cześć programowania oraz zmieniono tragiczną formę jednego egzaminu na 3 banalne i bezsensowne.

Absurdem w mojej szkole była kwestia nauczycieli. Dyrektorzy układając plan nie zwracali uwagi, że dana osoba specjalizuje się w urządzeniach techniki komputerowej, a ma w planie programowanie. Dla Pani Dyrektor informatyk to informatyk. Takie zajęcia ograniczały się do oglądania poradników na YouTube i kopiowana kodu z nich.

Więcej praktyki, bardziej indywidualne podejście do ucznia, ograniczenie liczby ocen do jednego rocznego egzaminu lub 2 semestralnych oraz indywidualny wybór rozszerzeń i przedmiotów.

Karol

Chociażby podział na specjalizacje (skupiamy się naprawdę tylko na jednym zagadnieniu, np. tylko programowanie w C++, albo tylko bazy danych) i tam przygotowanie aktualnych programów nauczania, zgodnie z obecnymi standardami. Ciągłe rozwijanie ich. No i zatrudnienie w szkołach osób, które znają się na tym czego uczą - to niestety pewnie jest i będzie niewykonalne ze względów finansowych i braku chęci takich osób.

anonimowo

Skupienie się na aktualnych rzeczach, a nie uczenie się programów które lata świetności maja już za sobą. Skupienie się na praktyce, większy nacisk na programowanie.

Danonek11

Więcej informatyki i nauczycieli z pasją do niej. Na czterech nauczycieli informatyki tylko jeden pracował z pasji. Co do programu nauczania natomiast, sądzę, że lepiej skupić się gruntownie na podstawach danego języka(JS/HTML/CSS/C#/JAVA/PYTHON), a po roku-dwóch tworzenie specjalizacji.

WuTeKaTN

Wybrałem serwis komputerowy i był to celny wybór. Uczyliśmy jak działa serwis a także naprawialiśmy pod okiem pracowników laptopy klientów. Rozkręcaliśmy prawie wszystko, laptopy , smartfony, konsole. Według mnie były to bardzo udane praktyki.

Dodatkowo pierwsze zajęcia powinny być o podstawach funkcjonowania tego wszystkiego. Co to jest program, dlaczego, jak, co to programowanie obiektowe/strukturalne, jak to działa elektronicznie/w środku. Mało tego jest i człowiek nic nie rozumie w tym wieku bez dodatkowej nauki w domu w określonym kierunku.

anonimowo

Przede wszystkim, więcej zajęć praktycznych, wiadomo teoria - teorią, trzeba coś wiedzieć, lecz zajęcia praktyczne o wiele jaśniej ukazały by większość zagadnień informatycznych , na pewno bardziej zaciekawiło by do nauki. Jeszcze dodam, fajnie jakby zajęcia były dostosowane do potrzeb rynku, na bieżąco prowadzone z obecnie panującymi trendami, aby nie zaprzątać sobie głowy informacjami, które już znaczą mało.

SoSeN

Więcej swobody dla uczniów. Chcesz się uczyć programowania - nie będę Cie pytał każdego zagadnienia z sieci szczegółowo. O jakie to byłoby cudowne. Zawód informatyka zbrzydł mi głównie dlatego, że ścigano mnie za rzeczy, których ja nie chciałem się uczyć a odpuszczano rzeczy, których ja nauczyć się chciałem.

dobredomisiowe